rzucił ją

rzucił ją,
poszedł za inną, głupi,
teraz żałuje

została łzami,
które pojawiają się pod powieką,
ale nie lecą zbyt rzęsiście

pogardził nią,
przegapił moment przemiany,
ona nie jest już jego

została sama,
nie wierzyła, że będzie lepiej,
jednak poczuła się wolna

kiedy zrozumiał swój błąd
bylo już za późno,
chciał powrotu, na próżno

gdy odsunął parasol swego cienia,
odżyła,
teraz kwitnie paletą jaskrawych barw,
w oczekiwaniu na nowe życie
w pełni słońca

PS.
Jeśli kochać chcesz na zabój,
Kup do broni dobry nabój.