księżycznik

Mknie do słońca księżyc, kryjąc swe marzenie:
w miłosnej poświacie wspólne mieć zaćmienie.
„Wszak to mój jedyny galaktyk kochanek!”.
Posłać chciałby tkany z gwiazd świetlisty wianek.

„Słońce, me najdroższe, wędrowcu stateczny,
wśród ogrodów kwietnych znak swój masz, słonecznik.
Poślę ja do Ciebie prezent mój mistyczny,
oświadczyny przyjmij przez ten kwiat – księżycznik”

Choć na zawsze dzieli ich porządek nieba,
w blasku i odbiciu z dala żyć im trzeba,
lecz tajemną bliskość pary to ocali:
co noc kwiat zakwita, gdy dzień gaśnie w dali.