2 ptaki

dwa ptaki
i ja –

jeden z nich
czyta mądrości z ziaren piasku
i czasem wygłasza je publicznie –
podczas gdy świat pełen jest zgiełku i frustracji,
gdy żąda nadmiernej atencji,
tonąc przy tym w emocjonalnym ekshibicjonizmie,
ludzie powoli nie mają już o czym milczeć…
spójrz na to morze, daje świadomości oddech,
nie oczekuje jednak w zamian braw ni uwagi –
tak rzecze, natchniony

dwa ptaki
w tym ja –

drugi głównie słucha,
czasem jego myśli jak fale nieuchwytne,
są,
ale właściwie ich nie ma –
na przykład że naiwność jest przywilejem nieświadomych
lub że nawet dom można czasem zacząć budować od piętra, nie wiedząc o tym,
i jeszcze
że 'ci którzy tańczyli zostali uznani za szalonych przez tych którzy nie słyszeli muzyki’ – jak powiedział nietzsche,
i że bóg mówi że jest i można mu wierzyć,
a szatan że go nie ma i nie można…

dwa ptaki
co lotem wprawiają ziemię w ruch
są we mnie –

są dwa ptaki –
oba to ja