wolność

– Jeśli musisz liczyć się ze zdaniem innych i nie możesz robić tego, na co masz ochotę, to nie jest prawdziwa wolność – powiedział.

Miała chłopaka, który, będąc w towarzystwie, nie potrafił się zrelaksować. Bez końca przejmował się tym, co powiedzą inni.

Kiedy tańczyła z nim, czuła, że nie cieszy się jej obecnością i nie bawi się swobodnie. Był zawsze spięty i ciągle myślał, jak oboje wypadają w tańcu i co ludzie mogą pomyśleć, gdyby coś im nie wyszło.

– „Bądź lśniącym diamentem, lecz nie oczekuj podziwu innych. To cię zabije” – usłyszałem kiedyś. Spojrzał na nią znacząco. – Jeśli on tego nie rozumie i nie chce się dla ciebie zmienić, będziesz nieszczęśliwa – dodał.

Jej wzrok był przygnębiony, a głowa pochylona nisko.

– Jesteś moją najlepszą przyjaciółką. Jeśli zaczniesz żyć w taki sposób, nie uwolnisz się od tego. Porozmawiaj z nim. Kompleksy to nie jest błaha rzecz – zakończył.

– Oczekiwanie, że będzie mnie słuchał i coś z tym zrobi, jest równie prawdopodobne jak to, że ryba wypije wodę ze stawu, w którym sama pływa – odrzekła. – Już próbowałam wiele razy – dodała z rezygnacją.

Byli na koncercie. Akurat trwała przerwa. Jeden zespół skończył grać, a drugi miał zaraz zacząć. Rozmawiali w kuluarach. Usłyszeli, że główna gwiazda wieczoru rozpoczyna występ, więc wrócili na salę koncertową.

Gdy stanęli bliżej sceny, zauważyła, że obok stoi jej chłopak i… obejmuje inną dziewczynę w sposób, który nie pozostawiał żadnych wątpliwości. Zesztywniała. Zauważył ją i drgnął zmieszany. Popatrzyła na niego znacząco. Szepnęła do swojego przyjaciela, że idzie do toalety i energicznie ruszyła w stronę wyjścia.

Czuła się źle, ale po chwili poczuła dziwną ulgę. Uświadomiła sobie nagle, że jest wolna – od tych wszystkich niejednoznacznych sytuacji i nagromadzonych napięć, które powstały między nią a chłopakiem. Zeszło z niej ogromne ciśnienie.

Wróciła na koncert do swojego przyjaciela i zaczęła dynamicznie podskakiwać w rytm muzyki. Tamtych już nie było. Nagły przypływ endorfin owładnął całe jej ciało.

Czasami pewne sprawy wyjaśniają się same. A to, co początkowo mogło wydawać się przerażające, staje się naszym uwolnieniem.