
Czy słyszałeś dzisiaj rano
Pana Leszka Pleszka?
Śpiewał całą noc z przejęciem,
chociaż tu nie mieszka.
Bo przyleciał wprost z Afryki
szukać sobie żony.
I samotny, zakochany
śpiewa jak szalony.
A ten dźwięk jak głos anioła,
serce drżeć mu musi.
Może przyszła Pani Pleszka
na ten śpiew się skusi?
I doceni jego urok,
polecą na łączkę.
Gdy on przed nią potem klęknie,
da jej swą obrączkę.